FANDOM


Operacja: Z.B.R.O.D.N.I.A (1) to drugi segment czterdziestego pierwszego odcinka serialu. Należy do sezonu czwartego i jest drugim odcinkiem w którym Numer 2 występuje jako detektyw (pierwszym jest Operacja: R.O.P.A)

StreszczenieEdytuj

Mama Numeru 2 gości u siebie na kolacji swoją szefową - mamę Numer 3 - wraz z mężem oraz córkami. Wieczór przerywa jednak brutalne morderstwo jednej z Tęczowych Małpek Numer 3. Numer 2 musi odkryć sprawcę tej zbrodni.

Opis fabułyEdytuj

W kuchni Numer 2 pomaga mamie przygotować indyka. W tym momencie rozlega się hałas i aktywują się liczne mechanizmy alarmowe. Zaniepokojona Pani Gilligan pyta co się dzieje, ale Numer 2 szybko tłumaczy, że to tylko nowy odzyskowy dzwonek do drzwi.

Pani Gilligan otwiera drzwi i zaprasza do środka gości - mamę Numer 3, będącą jej szefową, oraz jej rodzinę - męża i córki. Pani Sanban traktuje swoją podwładną chłodno i oświadcza, że oczekuje bardzo interesującej kolacji. Numer 2 przychodzi się przywitać. Chwilę potem do przedpokoju z krzykiem wkracza jego babcia, Lidia, pytając co to za hałasy. Pani Gilligan przedstawia mamę i tłumaczy, że zje ona z nimi kolację, ponieważ nie udało jej się jej pozbyć. Następnie woła Tomusia, który początkowo odmawia twierdząc, że je sam, ale ostatecznie schodzi, przekonany przez rozkaz babci. Jego mama każe mu pomóc babci z płaszczami gości, podczas gdy Hoagie ma zaprowadzić ich do jadalni. W międzyczasie Lidia każe Numer 3 zostawić Tęczową Małpkę, którą dziewczynka przyniosła ze sobą. Kuki tłumaczy, że jej małpka czekała na to przyjęcie od tygodnia i demonstruje troskliwe westchnienie, które zabawka wydaje z siebie, kiedy się ją przytula. Zirytowana Lidia uderza ją w głowę laską.

Wszyscy zasiadają przy stole. Musia prosi siostrę o pozwolenie na pobawienie się jej Tęczową Małpką, ta jednak zatrzymuje ją dla siebie, tłumacząc, że jej boląca głowa potrzebuje teraz miłości od małpki. Na to Pan Sanban zrywa się z krzesła, krzycząc na córki i denerwując się ich ciągłym "peplaniem" o zabawce. Przeklina również dzień, w którym dostały ją od matki. Jego żona go uspokaja, prosząc, by pozwolił im bawić się małpką. Wspomina przy tym, że sama nigdy nie miała takiej okazji i że jako dziecko wiele by oddała za lalkę. Zirytowana Pani Gilligan irytuje się, że małpka rujnuje jej kolację. W tym momencie włącza się Tomuś, z jedną ze swoich patetycznych przemów - tym razem na temat wygnania z Klanu Na Drzewie i samotnej walki z niesprawiedliwością.

Zamordowana małpka

Zamordowana Tęczowa Małpka

Nagle światła w całym domu gasną. Mama Numeru 2 przeprasza i tłumaczy, że elektryczność nieco szwankuje, odkąd Tomuś próbował podłączyć swój odzyskowy generator. Wtedy słychać krzyk Numer 3. Okazuje się, że w ciemności jej Tęczowa Małpka zaginęła. Numer 3 zaczyna panikować, Pan Sanban znów się wścieka na jej "peplanie" a Lidia mówi, że przecież kazała jej oddać tego pluszaka. Pani Gilligan stara się załagodzić sytuację i proponuje wszystkim porcję swojego indyka. Jednak gdy zdejmuje nakrycie z tacy, okazuje się, że pod spodem jest zaginiona Tęczowa Małpka z widelcem wbitym w plecy. Numer 3 zaczyna wrzeszczeć na całe gardło.

Widząc zaistniały chaos Numer 2 postanawia przejąć inicjatywę. Za pomocą pilota zamyka wszystkie wyjścia z domu, po czym nakłada swój kapelusz detektywa i przystępuje do przesłuchiwania świadków. Zaczyna od Numer 3, która wpada w szał na samo podejrzenie, że mogłaby się do czegoś takiego posunąć. Siostra musi ją przytrzymywać. Widząc jej wściekłość, Numer 2 postanawia dla własnego bezpieczeństwa nie drążyć tematu.

Kolejny jest Tomuś, który zostaje spytany gdzie był, kiedy zgasło światło. Przyznaje,że poszedł na górę, jednak twierdzi, że nie miało to nic wspólnego z morderstwem. Numer 2 zauważa, że jego brat coś ukrywa, a ten, pod wpływem presji, pokazuje Hoagiemu opakowania po przekąskach, które ten rozpoznaje jako swoje. Zdenerwowany próbuje wydusić z brata, dlaczego mu je podkradał. Tomuś przez chwilę plącze się w zeznaniach, aż wreszcie wykrzykuje, że był głodny i spragniony.

Następnie przychodzi czas na Panią Gilligan, którą Hoagie oskarża na podstawie jej narzekania na to, że małpka rujnuje jej kolację, sugerując, że zabiła ją, by pozbyć się problemu. Pani Gilligan zaczyna płakać i wyznaje, że chciała po prostu mieć miła kolację.

Później Numer 2 przepytuję babcię, która bez oporów przyznaje, że zrobiłaby to, gdyby nie jej rozliczne problemy zdrowotne.

Następny jest Pan Sanban. Numer 2 oskarża go, twierdząc, że miał po prostu dość ciągłego "peplania" córek o małpce. Pan Sanban załamuje się i zaczyna płakać, mówiąc, że chciał tylko, aby jego dzieci były dla siebie miłe. Zdezorientowany Numer 2 prosi go, żeby się opanował.

Wreszcie zostaje Pani Sanban, która, jak twierdzi Hoagie, mogła zamordować małpkę z zazdrości. Kobieta przyznaje, że była zazdrosna i sfrustrowana tym, że córki nie zaproponowały jej zabawy małpką. Równocześnie jednak zaprzecza temu, jakoby zabiła przytulankę - twierdzi, że w czasie zabójstwa pudrowała nosek. Numer 2 odpowiada, że wie, kto to zrobił. Oświadcza, że mordercą jest... Musia.

Evil mushi

Musia przyznaje się do zamordowania Tęczowe Małpki

Rzecz jasna zszokowana dziewczynka zaprzecza. Mówi, że przecież wiedziała, że Kuki podzieli się z nią zabawką. Wówczas Numer 2 przedstawia swoją hipotezę: Musia, sfrustrowana czekaniem, chwyciła w ciemności ją i zaczęła przytulać. Zapomniała jednak o rozkosznym westchnięciu, jakie wydaje z siebie przytulona małpka. Gdy sobie przypomniała, postanowiła za wszelką cenę uciszyć przytulankę, więc dźgnęła ją widelcem i ukryła jej "zwłoki" pod pokrywą. Musia, rzecz jasna, wypiera się i twierdzi, że kocha się dzielić. W odpowiedzi Numer 2 prosi, by w takim razie podzieliła się z nim swoim widelcem. Przy talerzu dziewczynki nie ma jednak widelca, a ona nie może dłużej ukrywać prawdy - faktycznie zamordowała małpkę.

Zrozpaczona Numer 3 pyta siostrę, czemu jej to zrobiła. Musia odpowiada, że zirytowało ją to, że Kuki cały czas trzymała małpkę dla siebie. Numer 3 obeinia się o to, że nie dzieliła się z siostrą wystarczająco, ale ta odpowiada, że nie chciała się dzielić - chciała zabawki tylko dla siebie. Rodzice dziewczynek postanawiają dać Musi szlaban.

Wychodząc Pani Sanban dziękuje Pani Gilligan za bardzo interesującą kolację. Informuje ją również o otrzymanym przez nią awansie oraz prosi, by mówiła jej po imieniu. Następnie zwraca się do Numeru 2, sugerując, by teraz spróbował wyśledzić, co stało się z indykiem jego mamy. Chłopiec stwierdza, że znalezienia całego indyka z nadzieniem cytrynowi-żurawinowym nie będzie łatwym zadaniem, na co Pani Sanban odpowiada, że nie przypomina sobie, aby jego mama mówiła, jakie nadzienie było w indyku. Mama Numeru 2 uświadamia sobie, że faktycznie tego nie powiedziała i domaga się informacji, co syn zrobił z indykiem

Bohaterowie w odcinkuEdytuj

GłówniEdytuj

Drugoplanowi Edytuj

AntagoniściEdytuj

CiekawostkiEdytuj

GaleriaEdytuj